Zamknij

Subtract Add

Wybierz typ biletu:

  • - Normalny
  • - Ulgowy
Kup bilet

Młynarski | Bruckner

Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, ul. Małopolska 48

17.11.2017 19:00

miejsca siedzące, numerowane

Więcej szczegółów

Wybierz miejsce z mapy


cena: 55,00 zł brutto

Wybierz typ biletu:

Stan: Niestety nie mamy już takiego biletu.

Kiedy:

Data: 17.11.2017
Godzina: 19:00

Miejsce wydarzenia:

Miejsce wydarzenia: Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, ul. Małopolska 48 (pokaż inne wydarzenia w tym miejscu)
Wybierz bilet z mapy

Kategorie cenowe

===== SCENA =====

Opis:

Organizatorem koncertu jest Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie.

„Obyś żył w ciekawych czasach" – to przysłowie chińskie mogłoby być przekleństwem wielu kompozytorów, którym przyszło żyć i tworzyć w arcyciekawych epokach historycznych. Ale właściwie, jakie kłopoty mogą nastręczać tzw. ciekawe czasy? No cóż, z perspektywy publiczności, jeśli na przykład w jednym czasie i miejscu pojawi się kilku muzycznych geniuszy, można tylko przyklasnąć. Jeśli jednak spojrzeć na sprawę z perspektywy młodych, zaczynających karierę twórców, to owi geniusze mogą stanowić nie lada problem. Jak wydobyć się z cienia? Jak uciec od porównań? W jaki sposób znaleźć swoją, niezależną drogę?

Przywołajmy postać Beethovena. Otóż jego dokonania wywarły na romantyków wpływ tak przemożny, że wszelką nową twórczość siłą rzeczy odnoszono do Beethovena. Kiedy na przykład Mendelssohn skomponował II Symfonię (Lobgesang, z chórem w ostatniej części), nie mógł uciec od porównań z IX Symfonią. Schubert w swoich symfoniach długo nie mógł wyjść z cienia Mozarta i Haydna. Brahms otwarcie głosił swoje uwielbienie dla Beethovena i nie krył, że jest on dla niego punktem wyjścia (pewien gospodarz podał kiedyś Brahmsowi wino, mówiąc: „Oto Brahms wśród win z mojej piwniczki". „Poproszę zatem o Beethovena" – miał odpowiedzieć Brahms).

Kompozytorów romantycznych możemy podzielić na tych, którzy zmagali się z cieniem Beethovena, i na tych, którzy zmagali się ze zmagającymi się z tym cieniem. W praktyce oznaczało to, że na początku XIX wieku wszystkich porównywano do Beethovena, np. Brahmsa i Mendelssohna. Potem zaś, kiedy w sprawie muzyki twórcy „Ody do radości" rozgorzał spór – niczym w erze wojen plemiennych – ukonstytuowały się dwa stronnictwa: brahmsistów i wagnerystów. Nie pora tu i miejsce, aby dokładnie referować argumenty obu stron, lecz warto zauważyć, że w takiej atmosferze próbowało tworzyć wielu nowych artystów „zmagających się ze zmagającymi się". Jednym z tych, którym przyszło żyć w estetycznym klinczu i atmosferze przymusu opowiedzenia się, był austriacki kompozytor Anton Bruckner (1824–1896). Jednakże ów twórca, któremu propaganda nazistowska swoim przywłaszczeniem wyrządziła przynajmniej tyle samo krzywdy, co sztuce Wagnera, w swoich symfoniach zachował więcej niezależności, niż to się na ogół uznaje. W literaturze dominuje pogląd, że oto Bruckner łatwo ulegał wpływom, nie był pewien swojej wartości i że owe cechy przeszkodziły mu w wypracowaniu własnego stylu. Otóż bliższa analiza jego muzyki prowadzi do nieco innych wniosków. Owszem, był wyznawcą Wagnera – czy jednak zgadzał się z nim we wszystkim? Wagner wieszczył koniec symfonii.

A symfonika jest fundamentem twórczości Brucknera – ogółem powstało 11 symfonii, w tym dziewiąta, niedokończona. Jeśli gdzieś pojawiają się nawiązania do twórczości autora „Pierścienia", to dzieje się to w muzycznej tkance, na przykład trzeszczący w szwach system klasycznej harmonii dur-moll oraz pełne patosu monumentalne rozmiary części. O pewnej niezależności natomiast świadczy fakt, że symfonika Brucknera pozostała wolna od wszelkich pozamuzycznych kontekstów programowych, które były regułą w „obozie Wagnera" (np. poematy symfoniczne Liszta).

Choroba, niestety, przeszkodziła w dokończeniu IX Symfonii, dlatego przez szereg lat miast czwartej części wykonywano „Te Deum" (Bruckner dopuścił taką możliwość). Dziś dzieło, któremu kompozytor nadał podtytuł „Dem Lieben Gott" (Umiłowanemu Bogu), zazwyczaj wykonuje się w postaci trzyczęściowej.

Emil Młynarski, dyrygent, kompozytor i wirtuoz skrzypiec, to jedna z najważniejszych postaci polskiego życia muzycznego przełomu XIX i XX wieku (1870–1935). To między innymi dzięki niemu odrodziła się Filharmonia Warszawska w latach 1901–1905. Jego artystyczną drogę oświetlają wielkie figury: Leopolda Auera, nauczyciela skrzypiec, i Nikołaja Rimskiego-Korsakowa, nauczyciela instrumentacji. Twórczość Emila Młynarskiego nie jest wolna od wpływu wielkich postaci muzyki XIX-wiecznej. Trudno było wówczas uciec od estetyki Piotra Czajkowskiego czy Ryszarda Straussa. Jeśli szukać kompozycji, w której udało się zbudować Młynarskiemu najbardziej indywidualną wypowiedź, to jest to ostatnie, wielkie dzieło: II Koncert skrzypcowy (1916). W czasie premiery przyjęty został z mieszanymi uczuciami. Jednak krytyka zauważyła wówczas, że „oczywiste sympatie ku muzyce Czajkowskiego czy Straussa słyszalne w koncercie podlegają wszelako artystycznemu przetworzeniu". Wedle muzykologa Marcina Gmysa bardziej niż ze Straussem i Czajkowskim ów koncert skrzypcowy może nasuwać skojarzenia z Brahmsowskim odpowiednikiem także w tonacji D-dur oraz z muzyką Elgara. Wykonawca utworu Jakub Jakowicz to artysta występujący w Europie od 11. roku życia, kiedy zadebiutował wykonaniem Koncertu D-dur Piotra Czajkowskiego. Dziś jest uznanym artystą, zwycięzcą wielu konkursów, kameralistą i solistą. Po ukończeniu Akademii Muzycznej w Warszawie (i uzyskaniu stopnia doktora) prowadzi klasę skrzypiec tamże.

W XX wieku praktyka zmagania się ze „zmagającymi się z cieniami kompozytorów przeszłości" ustąpiła miejsca beztroskiemu korzystaniu przez wszystkich ze wszystkiego. Zresztą dyskusję na temat muzycznych zapożyczeń czy wpływów rozstrzygnął jeden z największych rewolucjonistów XX wieku Igor Strawiński: „dobry kompozytor pożycza, bardzo dobry – po prostu kradnie".

 

Bilet ulgowy uprawnia do wzięcia udziału w wydarzeniu z miejscem siedzącym oraz przysługuje osobie, która spełnia jeden z niżej wskazanych warunków:
a) jest dzieckiem w wieku do 6 lat;
b) jest uczniem szkoły podstawowej, gimnazjalnej, średniej;
c) jest studentem I lub II stopnia studiów dziennych, zaocznych lub wieczorowych do ukończenia 26. roku życia;
d) jest emerytem lub rencistą;
e) jest osobą z orzeczoną niepełnosprawnością;
f) posiada medal „Zasłużony Kulturze – Gloria Artis";
g) posiada kartę Euro26.
Bilet wraz z dokumentem uprawniającym do ulgi należy okazać obsłudze w momencie wejścia na wydarzenie.

    Wysyłka i płatności

    • Bilet Elektroniczny
    • Poczta Polska
    • Punkt Obsługi Klienta bilety.fm
    • Przelew bankowy
    • Płatność przy odbiorze
    • platnoscipl

    Szukaj

    Twoje bilety  

    -

    Dostawa 0,00 zł
    Suma 0,00 zł

    Zapłać za bilety

    Elektroniczny Bilet

    Wydrukuj sam swój Elektroniczny Bilet

    Na to wydarzenie możesz wydrukować swój bilet samodzielnie!

    

    Szybki kontakt

    mail: info@bilety.fm
    tel: 91 886 07 21 (pon. - pt.: 10 - 18)
    fax: 91 886 07 28

    Płatności

    Możesz skorzystać z następujących metod płatności:
    • payU.pl (karty i e-przelewy)
    • płatność przy odbiorze
    • przelew bankowy

    Odwołane wydarzenia

    02/17/18 Balet Sukhishvili

    > Szczecin.

    12/15/17 Percival Schuttenbach...

    > Elbląg. koncert odwołany

    12/04/17 Zdobyć, utrzymać,...

    > Szczecin. spektakl odwołany

    11/30/17 "Byle nie o miłości"...

    > Szczecin. koncert odwołany

    11/26/17 Tenorzy

    > Szczecin. koncert odwołany